Tablet Trust 16447

Nie ma chyba na świecie amigowca, który nie posługiwałby się myszą. To doskonałe, a zarazem proste i tanie narzędzie sprawdza się świetnie we współpracy z komputerem. Pomimo różnorakich prób zastąpienia gryzonia czymś innym, dominująca pozycja myszy na polu urządzeń sterujących od dziesięcioleci pozostaje niezagrożona.

Istnieją jednak specyficzne zastosowania, gdzie mysz niekoniecznie dobrze się sprawdza, jednym z takich zastosowań jest grafika komputerowa, szczególnie ta tworzona od zera. W takim wypadku bez wątpienia dużo lepiej sprawdzi się tablet graficzny. Wszystko to dzięki odzwierciedleniu ekranu na powierzchni roboczej i pozycjonowaniu absolutnemu, które w dużym skrócie sprowadza się do tego że róg powierzchni tabletu odpowiada odpowiedniemu rogowi wyświetlanemu na monitorze. Oczywiście nie tylko rogi, ale każdy inny punkt powierzchni ekranu i tabletu, stanowią symetryczną jedność. Rysując elektronicznym piórkiem na tablecie, czujemy się więc jak gdybyśmy rysowali rzeczywisty rysunek na kartce.

Tablet Trust

Tablet Trust

Amiga, jako komputer od samego początku odgrywający znaczącą rolę w temacie tworzenia grafiki, nie mogła narzekać na brak dobrego oprogramowania, współpracującego z tabletami. Czas nie stoi jednak w miejscu i tak jak do historii odeszło postrzeganie Amigi jako multimedialnego superkomputera, tak również do lamusa odeszły urządzenia typu Wacom ArtPad czy inne tablety oparte o stary interfejs serial, które niegdyś służyły amigowym grafikom.

Po bankructwie Commodore z roku na rok możliwości stwarzane dla amigowych rysowników kurczyły się. Po wydaniu systemu AmigOS 4, sytuacja w temacie narzędzi dla grafika była już bardzo zła. Ostatnio jednak zarówno na polu softwarowym (czego przykładem jest moja recenzja programu SketchBlock), jak i hardwarowym (co postaram się udowodnić w tym artykule) zdecydowanie się poprawia. Po okresie absolutnej posuchy w ubiegłym roku pojawiły się wreszcie natywnie działające sterowniki do tabletów graficznych, które pozwoliły by urządzenia te znowu trafiły pod nasze strzechy.

Amiga z uwagi na ograniczone zasoby ludzkie, często w konsekwencji, sprzętowo musi się opierać na rozwiązaniach jednego producenta (tak jest np. w przypadku kart graficznych). W przypadku tabletów na szczęście sytuacja jest lepsza i mamy do dyspozycji zarówno produkty niekwestionowanego lidera na rynku jakim bez wątpienia jest firma Wacom, jak i niektóre tablety mniej znanych marek za sprawą sterownika UC-­LOGIC. Na tym właśnie sterowniku opiera swe działanie opisywany model Trusta.

Tablet Trust 16447-02 dotarł do mnie w schludnym kartonowym opakowaniu. Zawartość poza samym urządzeniem stanowiły także nieodłączne piórko wraz z zasilającą go baterią oraz książeczka i płyta ze sterownikami, których zawartość rzecz jasna nie zawiera jakichkolwiek materiałów dotyczących Amigi.

Tablet w opakowaniu

Tablet w opakowaniu

Po podłączeniu urządzenia do gniazda USB mojej Amigi tablet zaczął emulować działanie myszy, jednak czynił to dość niezgrabnie (wskaźnik poruszał się skokowo). Instalacja sterownika pobranego wcześniej z OS4Depot poprawiła ten mankament co pozwoliło na zdecydowanie bardziej komfortowe poruszanie się po ekranie Workbencha. W początkowym okresie wymagało to jednak pewnej wprawy, kursor przesuwamy trzymając piórko w odległości około 1 centymetra od powierzchni roboczej tabletu. Dotknięcie tej powierzchni symuluje użycie lewego przycisku myszy, możliwa jest także emulacja prawego, co czynimy wciskając przycisk umieszczony w centralnej części piórka. Ogólnie da się w ten sposób obsługiwać system, aczkolwiek nie będę ukrywał że zdecydowanie lepiej tutaj sprawdza się mysz, tablet graficzny, jak sama nazwa wskazuje, został jednak stworzony do innych rzeczy.

Preferencje tabletu

Preferencje tabletu

Zanim jednak przejdę do oprogramowanie graficznego muszę wspomnieć o możliwościach konfiguracyjnych tebletu. Sterownik został bowiem wyposażony w GUI, które możemy wywołać kombinacją klawiszy ctrl alt, bądź przez systemowy Exchange. Za jego pomocą możemy między innymi przetestować i wyregulować siłę i krzywe nacisku. Ustawić tryb działania tabletu (Newtablet – tryb domyślny, lub Tablet – lepsza zgodność ze starszymi aplikacjami) czy zmienić obłożenie przycisków na piórku. Niestety sterownik nie wykorzysta przycisków stanowiących ramkę przestrzeni roboczej tabletu. O drukowaniu przy pomocy jednego dotknięcia rysikiem w wirtualny przycisk na tablecie i innych podobnych akcjach, niestety możemy na zapomnieć.

AmigOne X1000 i tablet

AmigOne X1000 i tablet

Programem który został wręcz stworzony do współpracy z tabletami jest opisywany przeze mnie wcześniej SketchBlock. Od niego też zacząłem sprawdzanie funkcjonalności urządzenia. Opisywany model Thrusta ma dosyć przyzwoitą przestrzeń roboczą (18.5cm na 13.5cm), przez co rysowanie grafiki przy jego pomocy przychodzi z dużą łatwością. Nie ma problemu ze swobodnym rysowaniem kształtów i linii. Tablet we współpracy ze SketchBlockiem dobrze reaguje na zmienną siłę nacisku. Najlepiej różnice w działaniu myszy i tabletu oddaje poniższy film.

Następny w kolejce do testów poszedł najbardziej na obecną chwilę zaawansowany program dostępny na Amigę czyli Gimp. Tablet działał tutaj bez zarzutu w trybie myszy, ale niestety nie potrafił wykorzystać specyficznych właściwości urządzenia, jak reakcja na siłę nacisku. Niestety wygląda na to że amigowa kompilacja nie ma możliwości dodawania nowych urządzeń wejściowych do programu. Być może w tym wypadku nie ma co zbytnio żałować. Takie przynajmniej mam odczucia po przetestowaniu tabletu w środowisku Windows. Opisywany model Thrusta, pomimo zainstalowania fabrycznych sterowników oraz wykrycia go przez windowsowego Gimpa, współpracował z nim co najmniej himerycznie.

Wróćmy jednak do Amigi. Jak wiadomo nowego softu graficznego nie ma wiele, za to biblioteka starego jest przebogata. Choć jest to oprogramowanie, które zakończyło swój rozwój już kilkanaście lat temu, wciąż bywa użyteczne i można za jego pomocą robić ciekawe rzeczy.

Na pierwszy ogień poszedł nieformalny król amigowego oprogramowania graficznego ImageFX. Niestety nie doszukałem się żadnych specyficznych opcji związanych z tabletem i generalnie moje wrażenia po krótkich testach, są dokładnie takie same jak w przypadku Gimpa.

ArtEffect, wicelider w amigowym peletonie. Program o nieco mniejszych możliwościach od ImageFX, ale za to niewątpliwie nowocześniejszym podejściu do tematu, spisał się już znacznie lepiej. Zacznijmy od tego że program ten ma specyficzne sterowniki do tabletów , jednakże ani ustawienie na Tableau, jak również R.Schwingel, Accupoint czy Intuos nie przynosiły spodziewanych efektów. Nie pomagało też ustawienie tablet, bądź newtablet w preferencjach systemowych. Ostatecznie w preferencjach ArtEffecta ustawiłem sterownik na „żaden” i co ciekawe tablet zaczął bardzo dobrze reagować na siłę nacisku, otwierając tym samym zupełnie nowe możliwości.

ArtEffect

ArtEffect

Następnie zabrałem się za TvPainta. Ten najlepszy program malarski na Amigę, aż prosi się o podłączenie tabletu do pracy. Program słynął zresztą z dobrego wsparcia dla starszych modeli. Niestety z moich (i nie tylko) doświadczeń wynika, że w przypadku tabletów pod USB, sytuacja wygląda dokładnie tak samo jak z Gimpem czy ImageFX, czyli praca jedynie w trybie myszy.

Na koniec zostawiłem sobie najmłodszy program graficzny przeznaczony dla AmigaOS 3.x, którego rozwój zakończył się „zaledwie” 10 lat temu. „Młodziakiem” tym jest FXPaint. Tutaj bardzo pozytywne wrażenia, aplikacja bez żadnego kombinowania i ustawiania z miejsca zareagowała na tablet jak trzeba. Na domyślnych ustawieniach trzeba jednak trochę mocniej przydusić rysikiem niż ma to miejsce w innych programach, gdyż inaczej efektów rysowania nie zobaczymy. Ogólnie widać że FXPaint bardzo dobrze rozumiał się z urządzeniem. Chociaż pracując przy pomocy myszki nigdy tego programu specjalnie nie lubiłem, to praca z piórkiem zdecydowanie zmieniła tutaj moją optykę. Zaryzykuje nawet stwierdzenie że Tablet i FXPaint tworzą bardziej zgrany duet niż napisany specjalnie dla zagospodarowania nowych sterowników SketchBlock. Trudno jednak się temu dziwić, skoro odpowiedzialnym za stworzenie FXPainta, jest tak znakomity rysownik jak Felix Schwarz.

FXPaint

FXPaint

Podsumowanie
Trust 16447 jest urządzeniem niedrogim i niewątpliwie przydatnym dla każdego grafika. Przy pomocy tabletu nie tylko łatwiej stworzymy rysunek od zera, ale też wygodniej dokonamy retuszu fotografii jak i szeregu innych operacji na grafice. Niestety w przypadku AmigaOS cieniem kładzie się fakt że jedynie około połowy aplikacji, które nadają się do tego by współpracować z tym urządzeniem potrafi w pełni go wykorzystać. Z drugiej strony nie znalazłem programu, który na obecność tabletu reagowałby zmniejszeniem stabilności czy innymi negatywnymi objawami. Praca na grafice z piórkiem nawet działającym jedynie w trybie myszy i tak zazwyczaj bywa wygodniejsza niż przy użyciu gryzonia. Jeśli więc masz zacięcie graficzne i chciałbyś je wykorzystać na Amidze, chyba znasz już odpowiedź na pytanie czy warto takie urządzenie mieć.

O Mufa