W czasach świetności grafika była głównym powodem chwały Amigi. Wyprzedzające swoją epokę możliwości graficzne „przyjaciółki”, zaowocowały sporym wysypem znakomitego oprogramowania służącego do tworzenia grafiki. Wypadałoby tutaj wymienić, legendarnego DeluxePaint, jego głównych konkurentów Personal Paint i Brillance czy przeznaczonego na karty graficzne TvPaint. Oczywiście lista ta nie zamyka się na programach typowo malarskich, były też poważniejsze narzędzia służące kompleksowemu obrabianiu grafiki jak ImageFX, Photogenics czy w późniejszym okresie Art Effect. Swego czasu rewelacją był Real 3D, będący jednym z pierwszych programów służących tworzeniu trójwymiarowej grafiki. Potem dołączyły do niego m.in Lightwave i Maxon Cinema.
Jak jest dzisiaj na nowych Amigach? Przede wszystkim warto zaznaczyć że dzięki znakomitej wstecznej kompatybilności AmigaOS 4, zdecydowana większość z wymienionego powyżej oprogramowania (może poza Brillance i Lightwave) działa nadal. Nie w każdym przypadku jest to jednak tak bezproblemowa praca jak w starszych maszynach z układami AGA. Ponadto nie chciałbym się skupiać na dobrze znanych większości z Was rzeczach, które niejednokrotnie były już opisywane na łamach „Magazynu Amiga”, „Amigowca” czy „ACS”. Poniżej przedstawię więc zupełnie nowe, nieznane wcześniej na Amidze programy, które zadebiutowały na naszej platformie już w czasach AmigaOS 4.
Grafx 2
Port programu „w starym dobrym stylu”. Zamiast tradycyjnego paska narzędzi umieszczonego z boku, Grafx 2 wzorem Brillance prezentuje rzadko spotykany układ z narzędziami umieszczonymi u dołu ekranu. Aplikacja niczym wybitnym się nie wyróżnia, może poza faktem że jest to jedyny typowy program a’la Deluxe Paint, działający natywnie. Przy czym zaznaczam że jest to jedynie moja prywatna opinia, wpisy innych amigowców zamieszczone choćby na naszym forum pokazują że Grafx 2 ma swoich zwolenników. Najlepiej więc wypróbować i ocenić go samemu, zwłaszcza że aplikacja jest darmowa.
LodePaint
W porównaniu do Grafx 2 narzędzia rysownicze trochę kuleją, za to mocną stroną programu jest dobrze dopracowana i wygodna obsługa kanału alpha. LodePaint nie jest do końca typowym paintem w klasycznym rozumieniu tego słowa, gdyż rysuje się przy jego użyciu raczej mało komfortowo za to obrabia gotową grafikę dużo lepiej. Typowym programem zaliczanym do klasy „image processing” też go jednak bym nie nazwał, mała liczba zaledwie czterech obsługiwanych formatów graficznych to tylko jeden z wielu powodów, który z takiej kategorii go wyklucza. Mimo że program jednoznacznie jest trudno sklasyfikować i w zasadzie zarówno w jednej jak i drugiej kategorii istnieją mocniejsi konkurenci LodePaint nadzwyczaj często przydaje się przy poprawianiu czegoś na szybko, zwalniając nas od uruchamiania Gimpa przy każdej okazji .
Gimp
Dostępny w dla Amigi już od jakiegoś czasu, ale tak naprawdę dopiero wersja 2.4.7 jest używalna. Autor Edgar Schwan poinformował niedawno że ma już praktycznie gotową wersję 2.6, potrzebuje jeszcze trochę czasu aby dostosować do nowej odsłony programu środowisko X-serwera, by ta mogła zostać udostępniona publicznie. Jest to tak znana aplikacja, że w zasadzie nie ma co się nad nią szerzej rozpisywać, każdy kto interesuje się tematem w zasadzie zna jej plusy i minusy. Może tylko wspomnę o tych ostatnich charakterystycznych w wersji amigowej. Program ma swoje wymagania, więc praca z nim na komputerach typu SAM440EP nie należy do komfortowych, lepiej wygląda to już na Amidze One G4 XE. Na komputerach AmigaOne X1000, mamy pełen komfort, choć nawet tu widać że zostały skopane loadery (na załadowanie obrazków które powinny wczytywać się w czasie rzeczywistym, musimy czekać, loadery w poprzednich wersjach działały o wiele szybciej). Jak już pisałem powyżej program jest w nieco starszej wersji i nieco uboższy od odpowiedników na wiodące platformy. Wszystko wskazuje na to że mankamenty te wkrótce zostaną wyeliminowane. Bez względu na to już dziś można powiedzieć że pod AmigaOS 4 GIMP rządzi i w zasadzie nie ma żadnej działającej natywnie konkurencji. Choć oczywiście na Amidze One działają wszystkie flagowe programy tego typu przeznaczone dla starszych Amig. Przyznam się jednak bez bicia że odkąd zostałem szczęśliwym posiadaczem X1000, niemal nie używam Art Effecta czy ImageFX, po co skoro jest Gimp. Na imprezie AmigaX Party przedstawiłem posty przykład, jak w przeciągu kilkudziesięciu sekund można wykonać logo Amigi. Innym dowodem na praktyczne wykorzystanie Gimpa działającego na komputerze AmigaOne X1000 jest zestaw Icons Reworked.
Blender – dzieli i rządzi w swojej klasie. Nie tylko dlatego że wyprzedza o lata świetlne starą amigową konkurencję, ale i dlatego że w przeciwieństwie do większości innych programów użytkowych dla procesora 68k, akurat oprogramowanie służące do tworzenia grafiki 3D niekoniecznie musi poprawnie zachowywać się na nowych Amigach (przyklad Lightwawe). Program nie jest łatwy w obsłudze, zabawę warto zacząć od poznania skrótów klawiszowych. Niestety amigowa wersja 2.48, ma jeszcze stary układ GUI, inny niż 2.5+ co może powodować małą dezorientację osób przyzwyczajonych już do używania nowszych odsłon programu na innych platformach. Podobnie jak w przypadku Gimpa, dosyć łatwo i szybko możemy w tym programie wykonać logo Amigi (przykład na obrazku), ale rzecz jasna w programie tym można tworzyć dużo bardziej złożone profesjonalne projekty. W celu zapoznania się z nimi polecam odwiedzenie strony Blendswap, oczywiście informacji można szukać też gdzie indziej, witryn poświęconych temu programowi są setki.
Sodipodi
Protoplasta popularnego Inkscape, który miejmy nadzieję również wkrótce zagości na Amidze. Póki co Sodipodi jest jedynym narzędziem do edycji grafiki wektorowej przeznaczonym dla AmigaOS 4. Posiada wszystko to co taki program posiadać powinien, a więc wsparcie dla formatu SVG plus eksport do PNG. Wykorzystuje czcionki wektorowe, kanał alpha wygładzanie itp.
Hollywood
Program można by zaliczyć do wielu kategorii – office, narzędzia developerskie, grafika. Chociaż stworzony pierwotnie do kreowania prezentacji, potrafi dzisiaj wiele rzeczy. Można tworzyć przy jego użyciu gry i aplikacje dla blisko 10 systemów operacyjnych. Potrafi importować projekty Scali. Nakładka Designer, nie tylko ułatwia przygotowywanie prezentacji ale i świetnie sprawdza się jako bitmapowe narzędzie graficzne, działające jednak w filozofii typowo wektorowej. Reasumując o ile w latach 90-tych Amiga miała przynajmniej kilka okrętów flagowych i trudno było jednoznacznie stwierdzić który program jest tym „naj” o tyle teraz nie ma wątpliwości, ostatnie 10-lecie należy do Hollywooda, który jako jeden z nielicznych programów nie będący portem z innych platform, wciąż pokazuje światową klasę.
Dodaj komentarz